Tak, jak obiecałam poniżej krótka relacja Magdy ze spotkania z Avilem. Magda była dla niego osobą zupełnie obcą , a jemu bardzo potrzebny jest kontakt z różnymi ludźmi, dlatego bardzo się cieszę, że dała się wykorzystać i zaryzykowała:))))) spotkanie. Bardzo serdecznie DZIĘKUJĘ.
"Przed pierwszym spotkaniem z Avilem, nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Uratowany od uśpienia z powodu agresji, po przejściach – nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z „takim” psem. Kiedy Sylwia wypuściła Avila z domu, wybiegł w moim kierunku, po czym gdy zobaczył, że nie wykazuję żadnego zainteresowania (stanęłam bokiem i odwróciłam wzrok), spokojnie odszedł wąchać krzaczki. Przez następne kilka minut mogłyśmy spokojnie stać i rozmawiać, Avil krążył wokół nas, podchodził, obwąchiwał mnie - przywitaliśmy się i poszedł dalej. Po chwili spojrzałam na niego, o sekundę dłużej niż powinnam i wyskoczył jak z trampoliny, żeby… polizać mnie po twarzy. Natychmiastowa reakcja Sylwii (słowo „nie”) plus moje odwrócenie się od psa od razu podziałały – znów spokojnie stał czterema łapami na ziemi.
Następnego dnia miałam okazję poćwiczyć z Avilem komendy: równaj, siad, waruj. Potrafił bardzo ładnie skupić się na mnie, mimo że byłam dla niego zupełnie nową osobą, i czekać na komendę zwalniającą, nie ciągnął na smyczy podczas spaceru na łące. Spisał się bardzo dzielnie i to chyba ja byłam bardziej zestresowana, niż on... Zupełnie niepotrzebnie, jak się okazało, bo ani przez chwilę nie wykazywał cienia agresji. Avil łatwo się pobudza, a przez jego siłę i masę trzeba mieć to podówjnie na uwadze - może niechcący przewrócić, lub zadrapać. Poza tym - jest uroczy i pięknie umaszczony! Moim zdaniem Avil swoim zachowaniem nie różni się w znacznym stopniu od przeciętnego psa... Trzymam mocno kciuki, aby znalazł wyrozumiałego i konsekwentnego właściciela, który pomoże mu zrozumieć zasady ludzkiego świata i zbudować zaufanie."
Zapraszam na filmy, w rolach głównych Avil i Magda
http://youtu.be/2QUkCWMGmn8
http://youtu.be/eSV3rO1lUFk
Od niedzieli mamy nowego na pokładzie jest nim:
MIGDAŁ
Tutaj można przeczytać jego historię: http://www.fundacjabokserywpotrzebie.fora.pl/w-domach-tymczasowych-i-hotelach,8/lubelskie-migdal,3754.html
Za kilka dni napiszę coś o nim, gdy się lepiej poznamy. Na razie jest, jak kolonista pierwsze dni, więc nie wie na co może sobie pozwolić. W tej chwili poznaje zasady panujące w "Mirabel"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz