Szkoląc psa mam pewne założenia, jednak nie są one sztywne. Ulegają modyfikacjom w zależności od okoliczności. Czasami coś nie wychodzi, a czasami udaje się coś fajniejszego, niż planowaliśmy. Oto, jak zamiast siadania z warowania, wyszło nam PIF-PAF.
http://youtu.be/ivSHcZyS85Q
Wkrótce szersza relacja o Avilu, wypowiedzą się osoby, które miały okazję go u nas poznać.
Bardzo jestem ciekawa, co o nim napiszą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz