MIGDAŁ
AVIL
Od ponad tygodnia jest u nas nowy pies. Fundacja "Boksery w Potrzebie" na pewno "złośliwie":) :))))) wybrała na mojego podopiecznego zupełne przeciwieństwo Avila. Moje umiejętności i wiedza wystawione zostały na próbę.:))))
Migdał jest drobnitkim rozrabiaką, pozytywnie nastawionym do świata, a przede wszystkim do ludzi.
Jest psem mocno opartym na człowieku i nawiązującym silną więź. Trochę nie pewny siebie, ale nie zaliczyłabym go do psów lękowych. Pogodny, wesoły i lubiący zabawę z człowiekiem, ale najważniejsze, że sprawia mu ona radość. Bardzo ładnie komunikuje się i rozumie sygnały wysyłane przez człowieka.
Avil, jak przyjechał do mnie, był zupełnie niezależny, na spacerach nie zwracał uwagi na człowieka . Samodzielnie podejmował decyzję, słabo się komunikował. Miewał wybuchy skumulowanych emocji w stosunku do człowieka, które trudno było wyhamować. Łapał zębami za buty czy ręce. Zabawa zabawką również łatwo mogła przejść w walkę, gdyż w psie wzbudzała się złość i frustracja. Były momenty, gdy wysyłał mi sygnały ostrzegawcze, czy grożące i jeszcze kilka innych niepożądanych zachowań o których można poczytać we wcześniejszych wpisach.
W tej chwili mam mało czasu na pisanie, ale cieszę się, że robiłam wcześniejsze wpisy, dzięki temu w chwilach zwątpienia (bo coś nie wychodzi), są dla mnie pozytywnym wzmocnieniem.
Dziennie z każdym z psów na tymczasie spędzam od 4 do 5 godzin. Oprócz tego chwile z moimi psami i brakuje mi dnia, choćby dla mojego konia- Gilghamesha, którego ostatnio zaniedbałam. Mój dzień zaczyna się o 5-6 rano, a kończy 22-23, a czasu brak.
Zapraszam do zakładki "Avil" i "Migdał", tam bardziej szczegółowe opisy chłopaków umieściłam i parę fotek.